Strona z jedną nazwą domeny i przyciskiem „kup” przyciąga nie tylko kupujących. Przyciągają ją skanery bezpieczeństwa, roboty SEO, parkingowe harvesty i przeglądarki bez głowy. Jeśli licznik rośnie, a nikt nie pisze, najczęściej oglądasz właśnie to.
Skąd się biorą
Nowy rekord DNS i plik index.php w ciągu godzin łapią:
- skan portów i nagłówków, często z hostingów w USA,
- boty, które zbierają strony „for sale”,
- narzędzia, które sprawdzają, czy domena odpowiada,
- Twoje własne testy i podglądy.
To nie jest ruch type-in. To koszt wystawienia adresu w internecie. Klasyczny licznik dolicza go do „zainteresowania” i usypia sprzedającego albo odwrotnie — każe mu obniżać cenę, bo „nikt poważny nie pisze”, podczas gdy ludzie giną w szumie.
Po czym poznać człowieka
Żaden pojedynczy sygnał nie jest wyrokiem. Zestaw jest.
- Czas. Poniżej kilku sekund to zwykle odrzut. Od około 20 sekund ktoś zdążył przeczytać cenę.
- Scroll i klik. Landing jest krótki, więc głęboki scroll znaczy mniej niż na blogu, ale klik w ofertę jest konwersją.
- Sieć. Polski operator komórkowy albo stacjonarny jest innym kontekstem niż AWS i Ashburn.
- Powrót. Ten sam odwiedzający drugi raz jest cenniejszy niż kolejny unikalny bot.
- VPN i hosting. Da się ukryć, więc brak VPN nie dowodzi człowieka, ale VPN przy krótkiej sesji obniża priorytet.
Fingerprint karty graficznej i poziom baterii brzmią mocno w marketingu, a słabo jako jedyny argument. Zostaw je jako szczegół po filtrze, nie jako nagłówek produktu.
Co zrobić z botem w panelu
Odfiltruj go ze statystyki, którą pokazujesz sobie rano. Zostaw type-in i odesłania. Ofertę z formularza traktuj osobno: bot rzadko zostawia sensowny telefon, a formularz i tak ma limit prób.
Alert ma iść dopiero wtedy, gdy sesja przekroczy próg leada. Inaczej Telegram staje się drugim licznikiem szumu. W RuchDomen próg to powrót albo czas od 20 sekund i brak VPN. Oferta z kwotą i tak budzi osobno, bo to już nie jest wizyta — to kontakt.
Jeśli chcesz wiedzieć, czy w ogóle jest co mierzyć na gołej domenie, zobacz czy domena bez strony ma odwiedziny.
Honeypot i krótka sesja
Na landingu RuchDomen jest ukryty odnośnik, którego człowiek nie klika. Automat, który zbiera wszystkie linki, czasem w niego wejdzie. To jeden z powodów w ocenie bota, nie jedyny. Podobnie dziwny rozmiar okna, brak interakcji i sieć datacenter.
Krótka sesja sama w sobie nie jest dowodem bota. Człowiek może wpisać domenę, zobaczyć cenę spoza budżetu i zamknąć kartę. Dlatego próg alertu nie jest „każdy człowiek”, tylko „człowiek, który został albo wrócił”. Zamknięcie w trzy sekundy zostaje w statystyce type-in, ale nie budzi telefonu.
Błędy, które zawyżają „zainteresowanie”
Testowanie własnej domeny z biura. Twoje wejścia są prawdziwe, ale nie są kupującym. Oznacz je albo ignoruj własne IP.
Odświeżanie po wgraniu pliku. Kilka wizyt w minutę z jednego adresu to wdrożenie, nie popyt.
Liczenie konwersji mailto jako sprzedaży. Klik w e-mail jest intencją. Sprzedażą jest przelew i cesja.
Wyłączenie filtra, żeby wykres wyglądał lepiej. Wykres bez botów jest nudniejszy i uczciwszy. Do rozmowy z kupującym potrzebujesz nudniejszego.
Co zostawić w planie darmowym
FREE pokazuje, że ruch w ogóle jest. Nie obiecuje procentu prawdy. Jeśli na jednej domenie widzisz wejścia i chcesz cenę oraz formularz, to jest PRO. Jeśli portfolio jest większe i alert ma dotyczyć leada, a nie każdej kropki na liczniku, to jest VIP. Boty istnieją w obu planach. Nazwane i odłożone na bok są w VIP.